czwartek, 3 listopada 2016

Kaszmirskie kozy - koleżki z Fløyen - Fløyenguttene.


Ostatnio na moim fejsbukowym profilu (przy okazji, kto jeszcze go nie polubił, niech się dłużej nie ociąga;)) pojawiło się zdjęcie czarnego koleżki (i nie był to murzynek Bambo!), które spotkało się z Waszym zainteresowaniem ;) a ja dopiero później uświadomiłam sobie, że ten właśnie koleżka, i reszta jego koleżków też, to przecież nie byle jaka osobliwość Bergen, która świetnie wpisuje się w serię na blogu "Bergen Osobliwe".

Moi drodzy, przedstawiam Wam więc koleżków z Fløyen - czyli kozy zamieszkujące najpopularniejszą atrakcję turystyczną Bergen.

poniedziałek, 17 października 2016

# TAKA SYTUACJA. Studentleker - studenckie zabawy.


A dziś czwarty post z serii # taka sytuacja, bardzo aktualny, bo zdarzenie miało miejsce w ubiegły weekend ;) W minioną sobotę miałam okazję pracować przy obsłudze cateringowej wystawnego bankietu organizowanego dla studentów, który brali udział w Bergen Challenge 2016. W ramach 4 dniowego eventu były organizowane różne konkurencje sportowe i imprezy. Najwystawniejszą z nich był właśnie bankiet, który odbył się w Grieghallen - położonym w centrum Bergen obiekcie operowo-koncertowo-konferencyjnym.

środa, 28 września 2016

Czas na FISKETUR!


Gdybyście jakieś 2 lata temu powiedzieli mi, że znajdę przyjemność w zakładaniu pikerów na haczyk, zarzucaniu wędki do morza i stania w deszczu w oczekiwaniu, aż ryba zacznie w końcu "brać", to pewnie znacząco popukałabym się palcem w czoło, twierdząc, że nie ma na to szans.

środa, 14 września 2016

Ależ tu jest pięknie! Niedziela na wyspie Sotra.



W tę niedzielę pogoda znów zachwycała słońcem, więc wybraliśmy się na całodzienną wyprawę na wyspę Sotra, położoną na zachód od Bergen. Byliśmy w tamtych rejonach już wcześniej, tzn. J. pracował na jej południowym krańcu, a ja na wyspie Bildøy pomiędzy wyspami Litle Sotra a Store Sotra (mała i duża Sotra) , ale nigdy nie byliśmy tam w celach turystycznych. No i nigdy nie dotarliśmy na północny kraniec archipelagu, do miejscowości Hellesøy, oddalonej od Bergen o jakieś 60 km. I taki mieliśmy plan na niedzielę -

wtorek, 6 września 2016

Jak wymawiać "O" po norwesku i co do tego ma kuna i kucharz? :)



W założeniach nie miał to być blog o języku norweskim. Tak jak pisałam na początku, w tej kwestii jestem kompletnym samoukiem, i mimo że komunikuję się po norwesku, jestem w stanie się dogadać, to zapewne robię przy tym mnóstwo błędów - gramatycznych czy pomyłek w wymowie (choć to nie jest chyba duży problem zważając na ilość dialektów w Norwegii...). Sama ucząc się, korzystałam i korzystam między innymi z blogów językowych,(np. Pati, która dużo pracy wkłada w przygotowanie postów językowych :) ) więc nieco dziwnie by było, gdybym ja nagle stała się jakąś językową mentorką - amatorką. Dziś jednak napiszę coś związanego z językiem norweskim :) Bo są czasem rzeczy, które mnie w tym języku śmieszą, dziwią czy zaskakują. Taką rzeczą jest to, jak Norwedzy wymawiają literę O, dlaczego nie zawsze są w tej kwestii konsekwentni i jakie to może mieć skutki.

poniedziałek, 5 września 2016

Słoneczny dzień - nareszcie! Popołudnie w Trengereid.


Lipiec i sierpień w Bergen upłynął pod hasłem "regnrekord"ów, czyli rekordowych opadów deszczu (jak na miesiące letnie). Nie ma nic gorszego niż deszczowe lato, więc gdy wczoraj od samego rana upragnione słoneczko pokazało się na niebie i zwiastowało pogodną niedzielę, myślę że większość mieszkańców Bergen zastanawiało się, jak taki wyjątkowy dzień wykorzystać.

środa, 31 sierpnia 2016

# TAKA SYTUACJA. Hos legen - U lekarza. Część I.


Pamiętacie poprzednie posty z serii # taka sytuacja? Tu i tu :) Dotyczyły moich doświadczeń z norweskim przedszkolem. Okazuje się, że ciekawych doświadczeń można doznać też w norweskiej przychodni lekarskiej...