niedziela, 2 lipca 2017

Zwiedzamy Fanę - Fana Kirke i wyprawa na Fanafjellet. Są tu owce! :)


Bergen i okolice znam już dosyć dobrze, ale jak się okazuje - jeszcze nie wystarczająco dobrze i nadal są miejsca, o których jeszcze nie słyszałam i w nich nie byłam. Wczoraj odwiedziliśmy kolejne z nich. Wybór padł na dzielnicę Fana, położoną na południe od Bergen.

czwartek, 8 czerwca 2017

O stereotypach i obrazie Polaka w norweskich produkcjach telewizyjnych.


Polacy to najliczniejsza mniejszość narodowa w Norwegii. Z resztą nie tylko w Norwegii jest nas pełno - silną polską ekipę emigrantów znajdziemy też w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Irlandii, USA... Nawet na Islandię dotarliśmy w takiej ilości że jesteśmy tam największą mniejszością narodową! Jest to z jednej strony smutne, bo pokazuje jak wielu z nas jest zawiedzionych krajem ojczystym i szuka szczęścia niemal po całym świecie. Ale popatrzmy na to z innego punktu widzenia - skoro tyle nas wyjeżdża i radzi sobie w przeróżnych środowiskach, państwach, kulturach, to znak że jesteśmy nacją odważną, ambitną, potrafimy stawić czoła wielu przeciwnościom, nie boimy się ryzyka i nowych wyzwań, potrafimy wszędzie się odnaleźć! Polacy to siła :)

Będąc największą mniejszością w Norwegii nie da rady żyć sobie tak po cichu, przemknąć obojętnie, niezauważonym i niedostrzeżonym. Niemal każdy Norweg ma, miał lub będzie miał styczność z naszymi rodakami - w pracy, na ulicy, w szkole, sklepie... Jakiś Polak malował mu mieszkanie, remontował dom, naprawiał auto, transportował meble, obsługiwał w sklepie, jakaś Polka sprzątała mieszkanie, biuro, opiekowała się jego dziećmi w przedszkolu, jest matką koleżanki jego córki lub obsługiwała jego stolik w restauracji, .... ma polskich znajomych, polską dziewczynę lub kolegów z pracy... załatwiamy sprawy w urzędach, bankach, na poczcie z norweskimi pracownikami.... przykłady można mnożyć ;) Trudno nas w Norwegii nie zauważyć i nie docenić naszej roli ale i wad, które, jak każda nacja, posiadamy.

środa, 31 maja 2017

Ciekawostki o Norwegii. Część VII.


Wiecie czego dawno na blogu nie było? Postu z serii "Ciekawostki o Norwegii" ! :) A że są to jedne z najczęściej odwiedzanych na blogu, więc dobrze, by w końcu pojawiło się coś nowego. Dziś już część siódma! :) Kto ma ochotę na garść nowych ciekawych informacji o kraju fiordów?

środa, 17 maja 2017

17 maja 2017 w Bergen w zdjęciach

O tym, co Norwegia świętuje 17 maja pisałam już rok temu tutaj. Dziś nie będę się powtarzać, dziś pokażę Wam jak Bergen świętowało ten szczególny dzień! :)

środa, 10 maja 2017

Majówka w Norheimsund - wodospady: Fossen Bratte i Steindalsfossen.



Lubię wpisy turystyczne i lubię dzielić się z Wami zdjęciami, które robię podczas krótszych i dalszych wycieczek po okolicy :) Fotograf ze mnie raczej taki amatorski, ale zdjęcia otaczającej przyrody lubiłam robić od zawsze, i cieszy mnie że tu mam tyle ku temu okazji. Szczególnie gdy sprzyja temu pogoda, a końcówka kwietnia i początek maja w Bergen była cudowna! Mnóstwo słońca, wyższa niż zwykle temperatura, i brak opadów skłonił nas do ruszenie się z mieszkania. Tydzień temu w niedzielę postanowiliśmy wrócić w rejon miasteczka Norheimsund, przez które przejeżdżaliśmy wczesnym rankiem w kwietniu w drodze do Polski, gdy jeszcze mrok otaczał okolicę i nie mieliśmy okazji zobaczyć dwóch widowiskowych wodospadów przy trasie. A zobaczyć je bardzo chcieliśmy :)

środa, 3 maja 2017

Prom, śnieg, góry, tunele,góry, tunele, jeszcze raz tunele i ... Kolonnekjøring.



Na facebookowym profilu już jakiś czas temu obiecałam, że na blogu pojawi się relacja z podróży do Polski - i z Polski - jaką odbyliśmy w kwietniu w związku ze świętami Wielkanocnymi. Jest o czym pisać, bo i podróż była niełatwa. A mieliśmy ją na własne życzenie.
(Uwaga! Wpis jest długi, bo zdjęć jest dużo, więc jeśli Ci się znudzi czytanie, to choć pooglądaj ;) )

środa, 29 marca 2017

Co to jest SNUS?


Idąc ulicami Bergen czy stojąc na przystankach, zdecydowanie rzadziej niż w polskich miastach jestem zmuszona do biernego wdychania dymu papierosowego. Mam wrażenie, że dużo mniej osób pali tu papierosy (a przynajmniej publicznie). Nie oznacza to jednak, że ludzie tutaj są mniej skłonni do poddawania się nałogowi ;) Tylko zamiast palenia papierosów wybierają alternatywne rozwiązanie - snus. W Polsce mało popularny - pewnie dlatego, że... nielegalny.